Predator
2012-01-12 9:50
19 wyświetleń
W sobotę Gwiazda zasnęła raptem na czterdzieści minut i o szesnastej z minutami była już gotowa do dalszego rozrabiania. Niestety, dwie godziny później była już niemal gotowa do spania, a od dwudziestej, o której planowo ląduje w łóżku, dzieliło nas jeszcze duuużo czasu. Postanowiliśmy jakoś go przetrwać, ale kiedy minęła kolejna godzina, już nic nie pomagało.
Przejdź do strony z peÅ‚nym artykuÅ‚em »
